Rowerem w zimie
12 grudnia 2010

mala fotka

Rowerem w zimie

Tak, jak w zimie uprawia się wiele rodzajów sportu i rekreacji (np. narciarstwo, jazda na łyżwach czy zwykłe spacery) a z powodu śniegu i mrozu ludzie nie przestają wychodzić z domów, możliwe jest również korzystanie z roweru. Wymaga to jednak odpowiedniego przygotowania, zarówno siebie (głównie pod względem psychicznym, ale również ubioru) jak i samego roweru. Jazda w zimie z jednej strony jak każdy wysiłek rozgrzewa organizm, z drugiej – wystawia go na działanie wychładzającego wiatru. Stąd o ile często rowerzysta nie potrzebuje tak ciepłego ubrania jak pieszy, może potrzebować znacznie lepszej ochrony przed wiatrem. Dotyczy to zwłaszcza dłoni i szyi a niekiedy także twarzy.

Jazda rowerem w zimie jest dużo łatwiejsza w mieście niż poza nim ze względu na generalnie lepsze utrzymanie dróg w terenie zabudowanym. Ale  jeśli wciąż nie wierzysz, że jazda rowerem w zimie jest możliwa, odwiedź kanadyjską anglojęzyczną stronę poświęconą radykalnym zimowym harcom na rowerze - Icebike. To nie wszystko: na Alasce co roku w lutym odbywa się na trasie tysiąca stu mil (prawie 1800 km) Iditarod Race - maraton rowerzystów, piechurów i narciarzy. Na alaskańskim śniegu przy temperaturze nierzadko minus 30 stopni Celsjusza wygrywają zazwyczaj rowerzyści. Zresztą jest ich najwięcej wśród uczestników tego hipermaratonu.

Zima - być może paradoksalnie - jest całkiem przyjaznym dla rowerzystów okresem. Po jesiennej słocie nadchodzą mrozy, dzięki którym poruszanie się rowerem jest przyjemniejsze: nie ma błota i kałuż, a rowerzyści nie muszą zmagać się z deszczem. Kiedy spadnie śnieg, nawierzchnia dróg robi sie biała, dzięki czemu w dzień i w nocy rowerzysta jest znacznie lepiej widoczny na jezdni. Nieuprzątnięty, ubity śnieg wyrównuje dziury w nawierzchni i ułatwia na przykład wjazdy na krawężnik. Oczywiście, zdarzają się okresy sporych utrudnień, np. obfite opady śniegu lub nieprzyjemne gwałtowne roztopy i następujące po nich mrozy, które paraliżują cały ruch na drogach, pokrywając je lodem - ale takich dni w zimie nie ma wiele. A jak się przygotować do jazdy rowerem w zimie?

Niniejszy poradnik nie zajmuje się sportami ekstremalnymi i ogranicza się do użytkowego wykorzystania roweru. Stąd pomijamy rozwiązania, odpowiednie dla jazdy wyczynowej. W każdym przypadku:

  • Ubranie powinno być ciepłe, chronić przed wiatrem i nie może krępować ruchów.
     
  • Bardzo ważne są rękawiczki.  Dłonie są najbardziej narażonymi na wychłodzenie częściami ciała rowerzysty. Na silne mrozy rękawiczki muszą być nieprzewiewne i ciepłe, a jednocześnie muszą zapewniać mocny chwyt kierownicy i manipulowanie klamkami hamulców, przerzutkami i dzwonkiem. W praktyce wystarczające się zwykłe skórzane rękawiczki z ciepłym wypełnieniem. UWAGA – niektóre rękawice wypełnione warstwami ocieplającymi z tworzyw sztucznych mogą się okazać śliskie i utrudniać kierowanie rowerem.
     
  • Na dłuższe dojazdy do pracy przy bardzo silnym mrozie przydatne mogą okazać się rowerowe łapawice – ocieplane, nieprzewiewne osłony na dłonie mocowane na stałe do kierownicy. Dźwignie hamulców i manetki przerzutek są ukryte wewnątrz łapawic założonych na kierownicę roweru. Łapawice nie zastępują zwykłych zimowych rękawiczek, lecz je uzupełniają na ekstremalnym mrozie.
     
  • Osoby mające tendencję do marznięcia mogą rozważyć założenie w zimniejsze dni pod spodnie specjalnych rajtuz sportowych z tkanin „technicznych”. Jednak zwykłe grube dżinsy przeważnie okazują się wystarczająco ciepłe.
     
  • Ochronę szyi zapewnia zwykły szalik, ale można też stosować uniwersalne polarowe opaski (takie same, którymi można też chronić np. uszy i czoło).
     
  • Czapka z daszkiem może skutecznie ochronić oczy rowerzysty przed zacinającym śniegiem.
     
  • Długi płaszcz doskonale chroni przed zimnem i wiatrem uda oraz plecy i pośladki rowerzysty. Chroni też siedzenie rowerzysty w sytuacji, gdy na siodełku zaparkowanego na ulicy roweru zalega warstwa lodu, zmrożonego śniegu lub siodełko jest po prostu mokre.

W zimie rower niszczy się i zużywa znacznie szybciej, niż w jakimkolwiek innym okresie. Dotyczy to mniej samej ramy, a bardziej osprzętu. Dlatego jeśli ktoś używa lepszych przerzutek zewnętrznych, powinien je zdemontować i na okres zimy założyć najprymitywniejsze, najtańsze i używane - tym bardziej, że z wielu powodów w zimie nie należy jeździć szybko i agresywnie. Oczywiście, jak to w mieście, znów najlepsze okazują się najbardziej odporne na korozję przerzutki wewnętrzne, niestety mało w Polsce popularne. To samo dotyczy hamulców - w szczękach najbardziej rozpowszechnionych hamulców zewnętrznych, takich jak V-brakes czy starsze „canti” gromadzi się śnieg, co czasem całkowicie uniemożliwia hamowanie!

Właśnie z tego ostatniego powodu w zimie najlepiej sprawdzają się rowery miejskie, z zamkniętymi (wewnętrznymi) przerzutkami, hamulcami (kontra, hamulce bębnowe czy rolkowe) i dynamo w piaście. Niektórzy rowerzyści mają na zimę osobny rower - najtańszy, używany, z kontrą i bez przerzutek.

Przekładnie planetarne, hamulce wewnętrzne i dynamo w piaście są niewrażliwe na warunki pogodowe. Ukrycie przeniesienia napędu (łańcucha) w obudowie eliminuje wpływ śniegu i soli na łańcuch. Hamulce zewnętrzne (szczękowe, obręczowe) mogą nie działać, jeśli na obręczach kół pojawi się warstwa lodu lub śniegu. Lód i śnieg może też utrudnić pracę przerzutek zewnętrznych. Łańcuch narażony na stały kontakt ze śniegiem i solą drogową wymaga niemal codziennego czyszczenia i konserwacji. Tak jak w deszczu, pełne błotniki chroną ubranie rowerzysty w zimie przed śniegiem, brudem z jezdni – w tym olejami i solą zimową. W przednim błotniku warto zainstalować dodatkowy chlapacz, aby śniegowa breja spod przedniego koła nie leciała Ci na buty.

W każdym przypadku warto pamiętać, że:

  • Obniżenie siodełka obniża punkt ciężkości i ułatwia podparcie się w krytycznej sytuacji nogą. Może jednak utrudnić pedałowanie.
     
  • Wyprostowana pozycja rowerzysty ułatwia utrzymanie równowagi. Dlatego kierownica powinna znajdować się wyżej, niż siodełko.
     
  • Poślizg przedniego koła jest znacznie trudniejszy do opanowania, niż tylnego. Dlatego należy rozważyć zakup zimowych opon, przynajmniej dla przedniego koła.
     
  • Zimowe opony rowerowe powinny mieć rzadki, głęboki bieżnik (podobnie jak na błoto), umożliwiający samoczynne oczyszczenie się opony ze śniegu. Ich wadą są większe opory toczenia.
     
  • Opony rowerowe z kolcami mogą znacznie zmniejszyć ryzyko poślizgu. Nie należy jednak ufać im bezgranicznie, bo nie w każdej sytuacji są mu w stanie zapobiec. Uwaga: kolcowane opony nie pomogą w przypadku oblodzonych i schowanych w śnieżnych koleinach torów tramwajowych ani tworzących się,  zwłaszcza na bocznych, słabiej oczyszczanych i posypywanych solą ulicach śniegowo - lodowych kolein. Uwaga: należy stosować się do instrukcji producenta co do sposobu zakładania takiej opony (są to tzw. opony kierunkowe) oraz właściwego ciśnienia w niej. Dopuszczalny zakres ciśnień jest z reguły niższy niż w zwykłych oponach. Opony takie stawiają znacząco większe niż w przypadku zwykłego ogumienia opory toczenia, mogą też nieco hałasować na asfalcie, szczególnie podczas pokonywania zakrętów. Są również drogie – zdecydowanie powyżej 100-150 zł za sztukę. Polskie przepisy dopuszczają bezwarunkowo stosowanie opon z kolcami w rowerach (art. 60 ust. 4 pkt 2 PoRD), co zostało wprowadzone wywalczoną przez Miasta dla Rowerów nowelizacją ustawy Prawo o Ruchu Drogowym z 10 czerwca 2010 roku (Dz. U. nr 122, poz. 827).
     
  • Warto rozważyć zakup lub wykorzystanie starego koła jako dodatkowego „zimowego”, z założoną na stałe zimową oponą, np. z kolcami. Przednie koło - kluczowe dla utrzymania przyczepności w zimie - można wymienić na zimowe (albo letnie) w minutę lub dwie, w zależności od przewidywanej pogody. Wymiana samej opony trwa znacznie dłużej, jest kłopotliwa  i grozi uszkodzeniem dętki. A w zimie opony są zwykle mokre i brudne.
     
  • Obniżenie ciśnienia w oponie zwiększa jej powierzechnię styku z nawierzchnią i może poprawić przyczepność. Oczywiście, należy to robić z wyczuciem, bo jazda "na flaku" niszczy obręcze i sama z siebie może powodować utratę przyczepności - rower "zjedzie" z opony.


Tak wygląda rowerowa opona zimowa z kolcami.

Technika jazdy rowerem w zimie różni się od jazdy w innych porach roku. Obniżone siodełko może nieco utrudniać pedałowanie – ale szybka jazda jest niewskazana ze względu na nieprzewidywalność nawierzchni. Nawet przy dodatnich temperaturach może się okazać, że zmrożony grunt spowodował zamarznięcie kałuż lub miejscową gołoledź. Dlatego w zimie:

  • Jeździmy wolniej, szczególną uwagę zwracając na wszelkie nierówności na drodze – jeśli są oblodzone, mogą spowodować, że koło „ucieknie” w bok i stracimy równowagę.
     
  • Przyśpieszamy delikatnie używając miękkich (niskich) przełożeń. Miękkie przełożenia powodują, że nacisk na pedały jest słabszy, a przez to mniejsze są działające na rower niesymetryczne siły, które destabilizują go na śliskiej nawierzchni.
     
  • Hamujemy delikatnie, używając przede wszystkim tylnego hamulca (ze względu na ryzyko poślizgu przedniego koła).
     
  • Nawierzchnia pod śniegiem jest nieprzewidywalna: mogą znajdować się tam nierówności, w tym szczeliny które zakleszczą koło roweru lub po prostu lód.
     
  • Najbardziej niebezpieczne dla rowerzysty są oblodzone nierówności podłużne: koleiny, szczeliny, wystające lub zapadnięte studzienki. Mogą spowodować boczny poślizg koła podczas jazdy na wprost („zniesienie” koła w bok).
     
  • Zmrożone śniegowe i lodowe koleiny stanowią ogromne zagrożenie: uniemożliwiają zmianę kierunku jazdy co grozi upadkiem. Co gorsza, w koleinach zdarzają się też ukryte pod śniegiem grudy lodu lub zmrożonego śniegu.
     
  • Zbite, zmrożone zwały śniegu potrafią być niezwykle twarde (i śliskie). O ile świeży śnieg można (i należy) bardzo łatwo „rozjeździć”, o tyle „rozjeżdżanie” zleżałego śniegu może skończyć się utratą równowagi.
     
  • Jazda „po czarnym” z reguły jest bezpieczna i pozwala utrzymać równowagę, ale wciąż możemy trafić na odcinek nawierzchni pokryty lodem.
     
  • W krytycznej sytuacji zawsze można się zatrzymać, zejść z roweru i przeprowadzić go przez trudny odcinek na piechotę lub – co może być łatwiejsze i bezpieczniejsze – pokonać go nie siedząc na siodełku i pedałując, lecz odpychając się od ziemi i podpierając nogą. UWAGA: zsiadając z roweru na oblodzonej nawierzchni niedoświadczony rowerzysta może się przewrócić. Paradoksalnie, na równej oblodzonej nawierzchni zwykle łatwiej jest utracić równowagę na nogach, niż na rowerze. Często też rowerzysta nie zdaje sobie sprawy, jak śliska w istocie jest nawierzchnia po której jedzie - jeśli lód jest równy i gładki, przyczepność okazuje się wystarczająca.
     
  • Zgodnie z art. 33 ust. 5 pkt. 3 PoRD w śniegu i gołoledzi masz prawo jechać chodnikiem, niezależnie od jego szerokości czy dopuszczalnej w tym miejscu prędkości na jezdni. Masz wówczas obowiązek ustępowania pierwszeństwa pieszym. Musisz również zsiadać z roweru przechodząc przez przejścia dla pieszych.
     
  • Tak samo jak w deszczu, pozostawiajac rower zaparkowany pod gołym niebem (np. na ulicy) warto na siodełko nałożyć foliowy worek lub specjalny pokrowiec. W ten sposób pozostanie ono suche i nie oblodzi się.
     
  • Jazdę w zimie można przećwiczyć „na sucho” (dosłownie!) na suchych piaszczystych i nierównych drogach – rower na nich zachowuje się podobnie, jakby były źle odśnieżone. Piach nie odwzorowuje jednak w pełni zimowych warunków ani lodu.

Więcej praktycznych informacji:

co w poradniku:
  1. Porady rowerowe
  2. Jak jeździć rowerem
  3. Savoir vivre na drodze
  4. Jaki rower
  5. Jak ubrać się na rower
  6. Jak jeździć w deszczu
  7. Rowerem w zimie
  8. Jak chronić się przed kradzieżą roweru
  9. Rower jak członek rodziny, czyli jak żyć i mieszkać razem
  10. Porady prawne
lista pozostałych artykułów w dziale poradnik > dla rowerzystów : > rodz. 1
  1. Porady rowerowe
  2. Jak jeździć rowerem
  3. Savoir vivre na drodze
  4. Jaki rower
  5. Jak ubrać się na rower
  6. Jak jeździć w deszczu
  7. Rowerem w zimie
  8. Jak chronić się przed kradzieżą roweru
  9. Rower jak członek rodziny, czyli jak żyć i mieszkać razem
  10. Porady prawne
login
logos